Cassandra

Imię i nazwisko
Cassandra
Lokalizacja
WWW

  • Środa, 2 lutego 2011

  • Piątek, 28 stycznia 2011

    • 17:52

      zobaczyłam dziś grafik na przyszły tydzień. 4 nocki, no to chyba mnie stamtąd wyniosą...

  • Środa, 26 stycznia 2011

  • Wtorek, 25 stycznia 2011

    • 15:41

      przetrwałam. jutro wolne. i pojutrze wolne. hurra! czuję, że mogę wiele, naprawdę wiele.

  • Piątek, 21 stycznia 2011

    • 19:03

      zakupy na dobry nastrój :))

  • Poniedziałek, 17 stycznia 2011

  • Sobota, 15 stycznia 2011

    • 16:50

      potworne zmęczenie. 5-dniowy maraton zakończony dzisiejszymi nadgodzinami.

  • Czwartek, 13 stycznia 2011

    • 17:18

      im mniej kontaktów, tym lepiej.

  • Poniedziałek, 10 stycznia 2011

    • 07:19

      to była, doprawdy, urocza niedziela :(

  • Piątek, 7 stycznia 2011

  • Czwartek, 6 stycznia 2011

    • 21:22

      nerwy. pretensje. norma.

  • Środa, 5 stycznia 2011

    • 18:28

      wszystkie domowe sprawy załatwione. kasa z agencji. w pracy nowe obowiązki. grafik do końca miesiąca. perspektywa trzech nocy z rzędu przeraża.

  • Wtorek, 4 stycznia 2011

    • 18:52

      kocham excela. no i mam już umowę.

  • Poniedziałek, 3 stycznia 2011

    • 12:22

      badania wstępne, rozliczenie kart i odbiór weksla.

  • Niedziela, 2 stycznia 2011

    • 13:04

      sylwester na białej sali, w nowy rok domowa krzątanina a jednak... jest dobrze.

  • Wtorek, 28 grudnia 2010

    • 10:07

      wróciłam jak zbity pies i mam chorą głowę. śniły mi się dzwonki i cyferki, całą noc dzwoniło i wciąż coś liczyłam.

  • Niedziela, 26 grudnia 2010

    • 09:56

      wigilia. praca do 16.30. cudnie, nie? święta mijają szybko a ja myślami już w przyszłym tygodniu, z pracą w sylwka do 20 włącznie. doceniają mnie...

  • Czwartek, 23 grudnia 2010

    • 16:43

      wczoraj po pracy wróciłam z choinką, dziś z czerwonym barszczykiem, ziemniakami i mąką. cassie strażniczką domowego ogniska.

  • Wtorek, 21 grudnia 2010

    • 19:36

    • 17:43

      zmiana planów. dość ogłoszeń, dość pustego konta.

  • Poniedziałek, 20 grudnia 2010

    • 07:38

      rodzi się plan, jak tu się wydostać z kanału, w jaki się wpakowałam. na pierwszy ogień piątek, czyli wigilia.

  • Niedziela, 19 grudnia 2010

    • 16:39

      pobudka. bo noc była długa i ciężka.

  • Sobota, 18 grudnia 2010

  • Piątek, 17 grudnia 2010

    • 23:08

      regionalny garniturek wyjaśnił mi dziś, co jest ważniejsze od przełożonego i od wyjścia do toalety. istny obóz pracy.

  • Środa, 15 grudnia 2010

    • 19:33

      praca, praca w domu, sen, praca, praca w domu, sen... na tym polega życie, serio?!

  • Wtorek, 14 grudnia 2010

    • 20:59

      wtorek upłynął pod znakiem awarii kranu (lał się niemal wrzątek i nie mogłam go zakręcić) oraz spraw urzędowych, które odwlekły się niestety w czasie.